Kurpie Puszcza Zielona w fotografii - Gabor Lorinczy - książka wyd. 2007
Opis
Autorem wydawnictwa, jak sam mówi - najważniejszego w jego życiu, jest Gabor Lörinczy. Dotychczas Kurpie nie mieli albumu fotograficznego o sobie i regionie. Ukazywały się foldery starostwa ostrołęckiego czy pojedynczych gmin, ale nigdy nie było publikacji w całości poświęconej tylko Kurpiowszczyźnie. Dlatego album fotograficzny Gabora Lörinczego, jest książką wyjątkową. Wyjątkowy jest także jej autor. Gabor Lörinczy to "krzok". Przybył na Kurpie z Węgier. Mieszka w Dobrymlesie nad Pisą w chacie ze smolnych chojniaków. Nie zapomina jednak o swoich korzeniach. Album zadedykował ojcu Gyárfásowi, góralowi z siedmiogrodzkich Karpat. Już w latach 50. fotografik przemierzał Kurpie z aparatem. Dużą ich część przejechał kolejką wąskotorową. Był częstym gościem skansenu w Nowogrodzie i miał to szczęście, że mógł przysłuchiwać się opowieściom samego Adama Chętnika, z którego synem Jerzym przyjaźnił się. Najbardziej znany badacz Kurpiowszczyzny opowiadał Lörinczemu o historii Puszczaków, ich kulturze i obyczajach. Zdjęcia do albumu zatytułowanego "Kurpie Puszcza Zielona w fotografii" Lörinczy gromadził ponad czterdzieści lat. Znajdziemy w nim fotografie związane z porami roku na Kurpiach. Autor nie tylko uwiecznił zmiany, jakie zachodzą w przyrodzie, ale także przedstawił ludzi podczas wykopków czy żniw. Nie zabrakło zdjęć dotyczących przywiązania Kurpiów do religii: kapliczek przydrożnych, procesji, mszy. Gabor Lörinczy przedstawił także barwną kulturę kurpiowską - palmy wielkanocne, dzieła twórców ludowych, obyczaje, imprezy folklorystyczne. Wśród zdjęć przyrody znalazły się fotografie robione z lotu ptaka: wijące się rzeki, szachownice pól, lasy czy miejscowości kurpiowskie. Dzięki temu, że autor zamieścił w albumie zdjęcia robione zarówno 40 lat temu, jak i te współczesne, możemy obserwować zmiany zachodzące w naszym regionie i zobaczyć zjawiska, których może za kilka lat już nie będzie, np. krowy przepływające Narew. Biskup Stanisław Stefanek, napisał we wstępie do albumu: "…prezentowany zbiór obrazów, album "Kurpie", jest przykładem patrzenia na Kurpiowszczyznę obiektywem serca. Gabor Lörinczy, zamieszkał na Kurpiach, rozpatrzył się w przyrodzie i kulturze, rozmiłował się w ludziach i obyczajach…"
