Skip to content
WYDAWCA

OD SŁONI BOJOWYCH DO LATAJĄCYCH CZOŁGÓW

65,99 zł
Dostawa od 18,99 zł
ksiazkitanie.pl Zobacz w sklepie

Opis

OD SŁONI BOJOWYCH DO LATAJĄCYCH CZOŁGÓW  Tylko walcząc zaczepnie, czyli prowadząc natarcie, można osiągnąć zwycięstwo. Jednakże w pierwszym okre­sie natarcia, tj. zanim nastąpi zbliżenie umożliwiające walkę na broń białą, nacierający znajduje się w sytuacji mniej korzystnej niż obrońca. Podczas gdy ten drugi, wygodnie ukryty i osłonięty, zasypuje go ogniem naciera­jący, dążąc do najszybszego pokonania dzielącej go od obrońców przestrzeni, wystawiony jest na strzały, na które jedynie rzadko i mniej celnie może odpowiadać. W skutecznym ogniu obrony, dziesiątkującym szeregi nacierającego, łatwo załamać się może morale oddziału, względnie poniesie on tak wielkie straty, że zbliżywszy się do nieprzyjaciela nie będzie już zdolnym do wydarcia prze­ciwnikowi zwycięstwa szturmem natarcie więc za­łamie się. Dlatego też mówimy o konieczności przygotowania na­tarcia ogniem, tj. zachwiania morale obrońców i zdziesiąt­kowania ich, zanim własne oddziały ruszą do szturmu. W czasach, gdy nie znano jeszcze dalekonośnej broni palnej, gdy strzelano z procy, łuku, kuszy lub muszkietu, wprawdzie strasznych z bliska, lecz tylko z bliska, aby móc razić obrońców, należało najpierw zbliżyć się do nich, a tym samym również wystawić na ich ogień, prowadzony w warunkach korzystniejszych, bo z ukrycia. Należało więc znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby strzelcom możliwie szybko przybliżyć się do stanowisk nieprzyjaciela oraz osłonić ich od jego ognia, aby uchronić ich od natychmiastowej zguby. W tym celu już w czasach zamierzchłej starożytności stworzono w Egipcie, Asyrii, Grecji itd. pierwsze wozy bojowe, ciągnięte przez konie. Następnie na polu walki pojawiły się słonie bojowe. Jeszcze później siłę pociągową zwierząt wynalazcy pró­bowali zastąpić siłą wiatru lub ludzkich mięśni. Przez szereg wieków najgenialniejsze umysły poszukiwały rozwiązania, które połączyłoby w jednym uniwersalnym rodzaju broni oba sprzeczne z sobą elementy walki ruch i ogień. Aż wreszcie na przełomie XIX i XX wieku wynale­zienie maszyny parowej, silnika spalinowego, gąsienicy oraz karabinu maszynowego ułatwiło rozwiązanie tego pro­blemu.