Skip to content

Życie jest piękne dzięki Bogu - Zygmunt Malacki - książka wyd. 2014

4,50 zł 11,00 zł
tezeusz.pl Zobacz w sklepie

Opis

Mówią, że ks. Zygmunt miał charyzmę. Jak rodzi się charyzma w wypełnianiu codziennych obowiązków? W modlitwie, pracowitości, otwartości, entuzjazmie, w gorliwym głoszeniu słowa Bożego? Oto wchodzimy w misterium życia człowieka zakochanego w Panu Bogu, Kościele, Polsce, Eucharystii, rodzinie, przyjaciołach i parafianach. Urodzony w 1948 roku. Syn chłopskiej rodziny z Podlasia, robotnik, a potem wikariusz, znany i szanowany duszpasterz młodzieży licealnej i akademickiej, opiekun jednej z najpiękniejszych warszawskich świątyń, aż wreszcie krzewiciel kultu ks. Jerzego Popiełuszki i twórca muzeum jemu poświęconego. Nazywany „nieoficjalnym postulatorem procesu beatyfikacyjnego”. Był wizjonerem, dlatego z łatwością skupiał wokół siebie ludzi gotowych do urzeczywistniania wielu duszpasterskich idei. Opowiadamy o ks. Zygmuncie słowami jego modlitw, rozważań i kazań, a także przez świadectwa osób, które uważają, że spotkanie z nim zaważyło na ich życiu. Przedstawiają różne jego oblicza. Gorliwy spowiednik, świetny kaznodzieja. Ten, który nieustannie zachęcał do odmawiania modlitwy różańcowej. Miłośnik Tatr. Znakomity organizator. Niezwykły kierownik Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej. Opiekun chorych. Proboszcz, który pokochał swoich parafian. Dla wielu drugi ojciec. Oddany przyjaciel. Po prostu, Wujaszek, bo tak pozwalał się nazywać. Niezapomniany przez to, że i do małych, i do dużych kierował czułe słówko „Aniołku!”. Powtarzał z pokorą, że najważniejsze jest to, aby spełniła się wola Boga. Także wtedy, gdy powoli, ale brutalnie, śmiertelna choroba zabierała mu wszystko, co lubił najbardziej. Wielu przeżyło śmierć ks. Zygmunta jak odejście ojca czy brata. Dziś przychodzą do jego grobu obok żoliborskiej świątyni, aby – jak dawniej – porozmawiać z nim o swoim życiu. Jesteśmy przekonani o tym, że nie zdołaliśmy opowiedzieć o wszystkich różnorodnych działaniach ks. Zygmunta. Wierzymy, że uczynione przez niego dobro zostało zapisane w sercach i umysłach bardzo wielu ludzi.